Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narzeczony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narzeczony. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 sierpnia 2010

Ostatnia randka narzeczeńska

Poszliśmy na ostatnią narzeczeńską randkę. Spacer po starówce i na Wały.
Piknik  w parku w środku miasta, świece (no ok, niech będzie, że jedna :)), sok śliwkowy w kieliszkach do czerwonego wina (Przemka obowiązuje przymusowa abstynencja na czas brania leków).

Cisza (tylko świerszcze i daleki szum miasta w tle), przytłumione światła, zielno-drzewne zapachy. I czas. I chwila spokoju po nawale spraw różnych.

"Cudownie jest, powietrze jest..."
(Stachura naturalnie)

(a On jest cudowny, wiecie? :) I nie - nie mówię o Stachurze :D)

Zostało:

2...!
Pin It Now!

środa, 25 sierpnia 2010

Stresu początek. Ale tylko troszkę.

Jeszcze tylko:

4...!

I już jestem spóźniona.

Próba niespodzianki przeprowadzona pomyślnie. Znajomi denerwują się naszym ślubem chyba bardziej niż my :D (tzn. denerwują się tym, żeby wszystko wyszło cudownie - mam nadzieję :D).

Próba tańca na placu boju przeprowadzona pomyślnie.

Dj - spacyfikowany :D

Jutro kupa roboty. Całe szczęście czwartek zapowiada się spokojniej.

Panna młoda wystąpi na ślubie z wielkim siniolem na ręku (skutki oddawania krwi do badania). Zastanawiam się, czy dodanie jeszcze dwóch do kompletu (oddanie krwi honorowo i drugiej porcji do badania) jest dobrym pomysłem.

Oficjalnie wystawiam buty na okno (żeby szczęście w nie wlazło do ślubu) - przesądom musi się stać zadość. Przemka buty też. A co - równouprawnienie mamy - jemu też się należy :D
Pin It Now!